Mam na imię Artur mam 35 lat.
Byłem uzależniony od narkotyków alkoholu i papierosów przez około osiemnaście lat. Moja "przygoda" z narkotykami i alkoholem zaczęła się kiedy miałem może jedenaście dwanaście lat. Zawsze dużym autorytetem dla mnie był mój Ojciec ale kiedy w Polsce wprowadzono Stan Wojenny Ojciec mój został internowany za to że był działaczem Solidarności. Wtedy zacząłem szukać autorytetów wśród kolegów. Imponowało mi to że pili piwo i wąchali klej. Wtedy do nich dołączyłem. Zaczęły się problemy w szkole ucieczki z lekcji wagary moja matka "wychodziła z siebie" aby mnie powstrzymać. Ja jednak nic sobie z tego nie robiłem pogrążałem się coraz bardziej. Nawet powrót Ojca niczego nie zmienił. Coraz częściej się upijałem a klej wąchałem chyba codziennie. Gdzieś w tym wszystkim rozwijałem też swoje zainteresowania nauczyłem się grać na gitarze moim idolem był Jimmi Hendrix. Wielu moich kolegów w tamtym czasie również uczyło się grać na różnych instrumentach. Zakładaliśmy rockowe zespoły i naśladowaliśmy naszych idoli czyli sex narkotyki alkohol i rock n'roll. W wieku piętnastu lat po raz pierwszy sięgnąłem po polską heroinę "kompot".... dalej